Czas na architekturę ochronną

Wszyscy (w każdym razie – my) lubimy filmy, czy literaturę science-fiction, widzieliśmy przeróżne wizje przełomu wieków i początku XXI, zazwyczaj katastroficzne. I można dziś stwierdzić, że… coś w tych wizjach było. Nie obserwujemy co prawda hord zombi, przemieszczających się po naszych ulicach, nie doszło totalnej rewolucji społecznej, buntu androidów (dopiero powstają) i w konsekwencji do zagłady ludzkości (przynajmniej na razie). Jednak krach finansowy, pandemia COVID-19, wojny… ostatnie lata, to raczej nie jest jeszcze okres relaksu i beztroski. Naturalnym odruchem ludzkim w takich czasach jest – zabezpieczenie. Siebie, bliskich, majątku. W naszym kraju, wydaje się że nastał właśnie czas budowli ochronnych. Aktualnie jest to bardzo gorący temat, pojawia się coraz więcej inwestycji w budowle typu MDS (miejsce doraźnego schronienia) oraz ukrycia typu U-1, U-2, U-3. Realizuje się też schrony, choć tych jest najmniej. Naturalnie my również staliśmy się częścią procesu zabezpieczania kraju w tego typu urządzenia, które analizujemy, zgłębiamy i – naturalnie – projektujemy. W zasadzie nie realizujemy obecnie projektu, który tego tematu nie dotyka, a coraz więcej takich, których treścią jest tylko i wyłącznie ochrona ludności. Tak, ewidentnie nastał w Polsce czas na architekturę ochronną.